? Jeśli ktoś lubi takie upały, jak były w zeszłym roku to będę zdziwwiona.
Nienawidzę upałów
Żadne skrajności nie są dobre
Juz chyba takie pytanie bylo?
Zdecydowanie upał, pomimo to, ze taki w miescie, a lato ubieglego roku spedzilam w Łodzi daje sie bardziej we znaki niz na otwartej przestrzeni.
Ale był do wytrzymania. Kwestia poruszania sie skokami do cienia, wachlarza (co rodakow nieco dziwilo) i butelki z zamrożoną woda.
No i w Polsce w przeciwienstwie do stref blizej rownika wieczorem robi sie chłodniej.
Klimat na Maderze by mi odpowiadał…
Skokami w 35st. i duszno?
A ja jak temperatura otoczenia spada ponizej 17 °C🤣
Ma sie tę wprawe
To jest niemal idealnie
A waciaki macie przygotowane na nadchodzące mrozy? Teraz podobno są takie tkaniny, które szybko schną DuPont …
Ja juz kostium kapielowy…
A.w Polsce na kwietniowe przymrozki mam w razie czego wiecej niz waciak.
Porzadna kurtke parkę wysokogórską.
Z dwojga złego wolę mróz.
Łatwiej od niego uciec…
I to jest prawidłowa odpowiedź. Poza tym na upał nie da się kupić tyle ubrań.
Zawsze możesz się lepiej ubrać a rozbierania są granice…
Podobnie z mrozem i upałem.
Mróz granice ma, upał nie…
Przed mrozem można się uchronić, bo są ubrania z tkanin, które oddychają i grzeją a upał… Na upał to chyba nie ma rady, żeby sobie ulżyć …
Zdecydowanie upał.
Tzn. jest mnóstwo"ale".
Kocham zimę pełna śniegu,z temperatura na poziomie -3-6 ale pod jednym warunkiem.BEZ WICHURY walącej po pysku!
Natomiast latem czuje się z każdym rokiem, coraz lepiej.Kiedys upałów nie znosiłem.Dzisiaj są mi obojętne.Ale przynajmniej pieprzony katar mi nie grozi.
Wsiadam na rower albo łażę godzinami, gdzie się da.Tu piwko, tam woda z lodem a człowiek się nie ugina pod kurtkami czy swetrami…
A kolacji na włoskim wybrzeżu,pod gołym niebem, nic nie zastąpi!
puchowe są lekkie i się nie ugina.
Upał. Miałem ostatnio szczęście go poczuć, powrót do zimnej Polski był brutalnym zderzeniem z rzeczywistością
To co Wy dwaj macie jakąś termoizolację na upał czy co?
Upał, mróz na dłuższą metę jest zwyczajnie nieprzyjemny, zwłaszcza jak się przedłuża tygodniami. I jest się skazanym na siedzenie w domu.
Podczas gdy upał można czasami uniknąć, poprzez morze, góry i jeziora, lub wskoczenie do samochodu i włączenie klimatyzacji.
No nie zawsze.
Ale zamarznac czy sie ugotować? To chyba wszystko jedno?