Taka moda teraz. Zimowy worek zamieniasz na letni.
Proponuje zrezygnowac z lokalnej pomyslowosci szwaczek i skorzystac z chinskiej pomyslowosci. Moze nie bedziesz wygladala jak Melania, ale niewiele gorzej.
Brakuje narzędnika:
moim życiem
Bo narzędnikiem zmieniasz mianownik.
Moim życiem zmieniasz moje życie.
Stefan po jednym drinku mi też tak tłumaczył, Wiktor po dwóch też, Heniek po trzech podobnie.
No i teraz Ty …
Kuźwa, koniec świata!
Możesz rozwinąć odnośnie Seciuritate bo z tego co się orientuje to była bezpieka rumuńska co to ma do mafii i organizacji przestępczych obecnie?
Wyszkoleni, chętnie zostali przyjeci do roznych mafii. Problemy zaczely sie od Wloch, juz w latach 90.
Zreszta sporo pracownikow bezpieki nie tylko rumunskiej, ale i Albanczycy nie gorsi. A, że swoj swojego pozna? To sie szybko dogadali z mafiami w innych krajach. Ruskich swego czasu Hiszpania interesowala, ale trafili na tubylców, ktorzy w bojach zaprawieni i w wiekszosci wyniesli się na Cypr.
Naszych esbekow tez trochę było.
W tej chwili to juz nowe pokolenie, działają jeszcze bardziej brutalnie.
A co w tym śmiesznego?
Do tego glany i gitara i teraz tak dziewoje wychodzą na scenę.
Przyznam że akurat strój najbardziej mi w tym wszystkim odpowiada.
Udają, że zaczęli mieć mniej wakatów niż zwykle.
Mężczyzna idzie na rozmowę kwalifikacyjną, a rekruter mówi:
„Ta praca wymaga wielozadaniowości.
Czy potrafisz robić wiele rzeczy na raz?”
Mężczyzna pewnie odpowiada: „Oczywiście!
W mojej poprzedniej pracy udało mi się spać, przeglądać internet i pisać SMS-y do znajomych — wszystko to,wyglądając, jakbym pracował”.
Rekruter rozbawiony odpowiada: „Doskonale! Pasujesz tu idealnie”
“Według znanego dowcipu bowiem Polacy dzielą się na nauczycieli (“Ja pana nauczę”), ekshibicjonistów (“Ja panu pokaże!”) oraz nieznanych (“Pan nie wie, kto ja jestem!”).”
-Stefan Kisielewski
Jasio, uczeń szkoły podstawowej, miał spore problemy z matematyką. Pewnego dnia nauczycielka postanowiła zadać mu proste pytanie:
“Krzysiu, jeśli w jednym ręku masz pięć jabłek, a w drugim ręku masz cztery jabłka, to ile masz wszystkich jabłek?”
Jasio chwilę myślał, po czym
odpowiedział:
“Duże ręce!”