Wuhan 1000 WTA 2025

Mam już dosyć tych pieprzonych “Error 502” i temu podobnych informacji.Od pół godziny,co drugi wpis :face_with_bags_under_eyes:

3:2…Tyle walki i wszystko na nic bo 2 ostatnie piłki,oddane za darmo…

U mnie rano tak było. Teraz dobrze śmiga

.
Szkoda, było blisko przełamania.

Za to teraz,piękny gem! A Bencic myli sie bez przerwy…
Hmmm…Do czasu…

Brawo Iga! Może z tego jeszcze coś będzie…

No i teraz widać że wystarczy spokojniej,cierpliwiej i Bencic tego nie wytrzymuje.

Czyżby?

Iga przestała grać w połowie gema…Nie pierwszy raz,co mnie wkurza jak diabli…No chyba że teraz wygra tak samo swoje podanie…

Uff…! Wyszarpane zwycięstwo i wielkie brawa dla Igi.

No i wielkie brawa! Świetna końcówka a Belinda wyraznie tego nie wytrzymała.Masa niewymuszonych niczym specjalnym,błędów,ułatwiła zadanie.Dobry mecz ale…Szału nie było nawet na horyzoncie.

W następnym meczu musi zagrać lepiej.

No i co do tego,mam obawy.Nic specjalnego na to nie wskazuje choć…Drugi set,przynajmniej w 2 gemach,uspokojony i ZNACZNIE lepszy serwis niż w pierwszym secie…Zobaczymy.
Ciekawe przede wszystkim,z kim zagra…

I teraz z Paolini.

Teoretycznie,to dobrze :upside_down_face:

Coco bez problemów rozprawiła się z Zhang 6:3 6:2 i zagra przeciw Siegemund. Nie sądzę by Niemka była faworytką. :rofl:

Coco potrafi się kompromitować jak chyba nikt inny,w top-20.Dla mnie sprawa jest otwarta choć oczywiście na papierze Amerykanka jest zdecydowanym faworytem.

Zgadza się. Ale jak do tej pory w Wuhan gra miażdżąco.
Pegula przed chwilą wygrała z Siniakovą 2:6 6:0 6:3. I ma półfinał.

Teraz oglądam Sabalenkę z Rybakiną i od początku zajebista gra obu a dopiero 1:1 i gabaryna broni czwartego break pointa.
Pisanie dziś tutaj to dramat. Jak się poprawi to podzielę się wrażeniami.

Mecz był ładnym tenisowym widowiskiem, wygrała Sabalienka 6:3 6:3. Jelena stawiała opory, w których pokazywała swoje umiejętności ale Sabalienka wydaje się nie do pokonania. Jest w kapitalnej formie.

Coco w I secie prowadzi z Siegemund 4:2 i też imponuje formą.

Laura boleśnie zderzyła się z rzeczywistością. Coco wygrała bez natężania się 6:3 6:0 mimo 6 podwójniaków. Prawdę mówiąc to Gauff ma tendencję do niespodziewanych darowizn zwłaszcza gdy ma wysokie prowadzenie. Mimo to w II partii skruszyła bezwzględnie Niemkę.
I teraz czeka na wynik pojedynku Igi z Paolini.

A my trzymajmy kciuki, żeby Iga nie wpadła w tę swoją spiralę błędów.

Za chwilę Iga zagra z Jasmine o półfinał.

Zaczęło się “pięknie”, Iga daje się przełamać ma sucho niesamowitym gemie Jasmine. Paolini wygrywa też swoje podanie i 0:2. Iga nie ma nic do powiedzenia-0:3. 0:4.

O dpoero ten gem,był mistrzowski.
Komentator od razu spytał:
-Czy to początek powrotu Świątek?