Za 5 tygodni mój najmłodszy brat kończy szkołę

Głosu?
Czy raczej ogólny klimat?

Jedno i drugie. “J” juz troche mnie poznal

I nie ukrywam że czasem myślę,jak Cię tu zaskoczyć :innocent:
Teraz trochę mi czasu brak ale jak wrócę do pracy… :laughing:

Ja też w tyle jestem. Grypa jeszcze mnie dopadła po długim weekendzie. Dzisiaj przerażenie mnie ogarnęło, ile mam zaległości :cold_face:

Właśnie zbijam zaległości domowe :smiley:
Że też zawsze jest coś do zrobienia :innocent: :thinking:
Ale grypa latem?No,prawie latem…Tego chyba jeszcze nie miałem…

Chyba za dużo… Wszystkiego..

Cały czas miałem to “z tyłu głowy” :innocent:
Nie ukrywam,SPECJALNIE dla Ciebie.
Jeśli możesz,zrób głośniej!
Szczególnie na solówce skrojonej pod Gary Moore’a :wink:

Collins, niezłe. Chwilę tu nie zaglądałam. Musiałam nadgonić zaległości w pracy i domu. Ukrop taki, że basen postanowiłam samodzielnie odpalić. Jednak co meżczyzna w domu, to jednak pomocna ręka :wink:

Jeszcze się nie poddaję, słucham tego utworu i walczę ze sprzętem filtrującym i czyszczącym :sweat_smile:

U mnie temperatury opadną dopiero w poniedziałek…Coś chyba Ci przypomnę ze starego forum… :grin: Na razie do pracy a potem mecze,jak czas pozwoli…

W Gdansku 32 dzisiaj i zesrac sie idzie. A to chlodne miasto..

Ta chrypa

Koleżanka z Gdańska?

Wczoraj miałem 40C, tu gdzie mieszkam.

Poznalem kiedyś w Gdańsku,dziewczynę.Przypominała mi Kay Lenz z “Pogody dla bogaczy”
Mów do mnie jeszcze :innocent:

Ja za młodu ponoć jak Sharon Stone wyglądałam. W Stanach mówili na mnie Nova (z Marvela). Nie wiem, czy przypominam jedną z nich, ale ponoć. Tej Twojej nie znam, no ale my zupełnie inne roczniki :sweat_smile:

Tak, z Gdańska

Chłopcy porządni i inteligentni, (obu Was kojarze, Birbant i Collins), ja dzisiaj miałam chu..wy dzień. Czekam na słowa otuchy i komplementy. Polazłam na spacer 8km. 1,2h mi to zajęło. Nie pomogło. Tylko pęcherze na stopach doszły. Panowie, stawajcie na wysokości zadania, białogłowa w biedzie jest :wink::innocent:

Super, Gdańsk, Sopot, Gdynia to kawał mojej młodości i przewspaniałe wspomnienia.

hehe, miła niewiasto, u mnie ze względu na tzw wiekowość, to z tem stawaniem tak żwawo u mnie nie jest. :face_with_tongue: :innocent:
Tu bardziej przydatny byłby kolega @collins02 bo to przy mnie młodzieniaszek. :joy: Ale, cholernik jeden, akurat teraz wziął i zaginął. Ma on ci, jednakowoż przedziwną zdolność pojawiania się znienacka. Może to zrobi? Szczególnie jak pojawiają się poczciwe białogłowy potrzebujące pociechy i otuchy.. :grinning_face: Do dawania pociechy płciom pięknem nadaje się jak mało kto. :smiling_face_with_sunglasses:

Bywa…
Mój dzień i to drugi z rzędu,był za to wyczerpujący.I właściwie dalej jest…Jestem bowiem w pracy, do rana… :slightly_smiling_face:
Na paskudny dzień,najlepszym lekarstwem byłoby przytulić…Takich jednak czarodziejskich mocy nie posiadam by czynić cuda online…Nawet piosenki Ci nie wymyślę bo w pracy nawet mecz jest wyciszony…
Sen?
To tylko ucieczka która nic nie daje…Tak ciężko potem znosić przebudzenie…
Następnym razem napisz nim pójdziesz na spacer…Byłoby mi bardzo milo.
Dni wciąż długie a jasność oddala nas od mroków duszy i myśli…Więc jeśli dzisiaj nic już nie musisz, daj szansę muzyce.
Prawdziwy to przyjaciel.

hehe, a nie mówiłem, że się pojawi? :face_with_tongue:

Melancholia ma to do siebie że na ogół przygnębia samotnych…I nie jest to łatwe by być blisko…Niemniej mam nadzieje sprowokować choć odrobine uśmiechu na twarzy @szarej… gdy zrozumie moja sympatię :slightly_smiling_face: