Za 5 tygodni mój najmłodszy brat kończy szkołę

Birbant, ja świadoma jestem Twojego wieku. Pamietam. Nie szukam pocieszenia cielesnego, ale duchowego :grin:

Sprowokowałeś

Moją desperację Wam mości Panowie zdradzę. Zainstalowałam dzisiaj tindera. To taka schadzkowa aplikacja. Po 10 min już miałam chętnego do spaceru. Po 30 poszłam na ten spacer (z gazem pieprzowym w kieszeni). Wrocilam bez emocji, tamten sie zdążył zakochać w pól godziny. Na szczęście kazałam sie wysadzić z auta 500m od domu. Świat się kończy.

Ani świat się nie kończy ani Ty nie jesteś w ślepym zaułku…
Teraz nie ma o tym mowy ale kiedyś byłem tutaj chyba znany z uprzedzenia i niechęci wobec tzw. portali randkowych oraz wszelkiej imitacji uczuć jaka oferuje internet.
Nie moge jednak zrozumieć…Czego Ty oczekiwałaś?
No poważnie…Odpowiedz sobie na to pytanie!
Chciałaś w 10 minut ustrzelić księcia na białym koniu?
Przecież z opisu wynika że i tak miałaś dużo szczęścia..Trafił Ci się akurat Janek Serce w wersji dla ubogich.A mógł trafić się prawdziwy zboczeniec czy innego rodzaju bandyta…
No przecież tego nie musze chyba tłumaczyć…
Proszę Cie,nie poganiaj swojego losu, swojego życia! Nie śpiesz się tak bo sobie zaszkodzisz.W ten sposób ani nie zapomnisz o czymś co ma wpływ na Twoja desperacje ani nie wypełnisz najwyraźniej dokuczającej Ci pustki.
W tym może pomóc albo przyjaźń albo miłość.Na jedno i drugie potrzeba czasu.
To jest jak np. z zakupami.Coś co tanio kosztuje,najczęściej szybko nadaje się do wyrzucenia.
Nie szukaj wiec cudów i powierzchowności bo szybko się albo znudzisz albo co gorsza, odczujesz ból…

Sharon Stone a Kay Lenz to bardzo różne typy urody. :slightly_smiling_face:
Niemniej,na Twoim miejscu cieszyłbym się z porównania :wink:

Nigdy nie korzystałem z netu by się umawiać, ponieważ kiedym był w wieku umawiającym to nikomu o internecie się nie śniło. Rwało się koleżanki za to z internatu. Stosowałem powszechną metodę z tzw buta co bywało też niebezpieczne. Otóż kiedyś w Dąbrowie Górniczej umówiłem się ze sklepową odzieżowego co następnie wyleciało mi całkiem z głowy i zapomniawszy o tej sklepowej, umówiłem się z pasażerką z kolejki podmiejskiej na trasie Sosnowiec - Dąrowa Górnicza. Problem polegał na tym, że ja przez to swoje zapominalstwo umówiłem się z tymi koleżankami w tym samym miejscu i czasie. Cholera, obie przyszły… :smiling_face_with_sunglasses:

Ja nie wiem, co sobie myślałam. Już odinstalowałam. W 12h dostałam 3 propozycje seksu, 1 wyjazd do Zakopanego w przedziale sypialnym (więc pewnie też o to chodziło) i 3 neutralne wiadomości. Jakiś dramat.

Chciałabym to zobaczyć :rofl:

No i całe szczęście!!! Bo to było jak szukanie ministranta w burdelu.
Nic to…E La Vita Continua,jak to było w pewnym włoskim serialu z Virną Lisi [nota bene,mój ideał piękności po tych wszystkich latach,jeśli chodzi o blond…]
Jednak co zadrżałem o Ciebie to moje :woozy_face:

Już Collins wróciłam do normy :slight_smile:

No to coś z mojego podwórka…Nie było Cię jeszcze na świecie :innocent:
Dla mojego pokolenia,kanon!

O w mordę! Zapomniałem o tym całkiem.

Nie masz płyty,radia co by to zagrało,już nie ma…Znowu żyjemy w dyktaturze proletariatu,jeśli chodzi o media…

Chcesz mnie rozsierdzić? Mów mi o dzisiejszych mediach. Mój vqrv gwarantowany…

Absolutnie,nie zamierzam.Temat zbyt miło się rozwijał i nie zamierzam śmiecić.Ale jest jak jest i nie zanosi się na zmiany

Collins, ja to mam na top liście Spotify. :grin:

Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale chyba nawet zaskoczyłam Cię znajomością tego cuda. A może to było Still You Turn Me On ELP?

Uwielbiałam Twoje poranne wejścia. Czasami logowałam się tylko po to, żeby posłuchać, co wrzuciłeś danego dnia :face_with_hand_over_mouth:

Teraz kojarzę…Still You Turn Me On…Ale byłaś wtedy pod tym nickiem?
:grinning_face_with_smiling_eyes:
A ja czasem logowałem się wyłącznie po to by coś zagrać…

Tym Cie pewnie nie zaskoczę ale…Przypomnieć warto :grinning_face:

Lady Chaos? Iff? Trochę tego było. Jestem impulsywna :grinning_face_with_smiling_eyes:

Uwielbiam Cie. Dzisiaj to gdzieś zagrało i powiedziałam córce, że bardzo lubię tą piosenkę, ale nie wiem, co to​:face_blowing_a_kiss:

Fakt.Jesteś.
A stopy całe? :innocent:
Lady Chaos…Oczywiście że pamiętam…Ale to nie zmienia faktu że w tych nickach zawsze sie gubiłem…