Związki partnerskie

To nie sugestie, to są fakty. :wink:

No a te wnioski, co się nasuwają? To nie sugestie?
:grin:

Sugestią było jedynie to, że wnioseki nasuwają się same. :grin:

Bardzo sugestywne wnioski… :upside_down_face:

A holenderskie dane wcale nie muszą się pokrywać z polskimi. Polskich zresztą nawet nie ma, bo my nie mamy takich związków :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fakt. Polske dane na temat związków nie mają związku z danymi o holenderskich związkach. :sweat_smile:

No i te polskie dane są niewiarygodne, bo polskie związki partnerskie oficjalnie nie istnieją i nie mają żadnych praw.

W Polsce mało co jest wiarygodne. :wink:

Ja jestem wiarygodna, ale ja nie jestem mało co tylko mało kto :grin:

Popieram możliwość dziedziczenia i informacji medycznej. Nie polecam adopcji dzieci przez pary homo.

O mało co bym Ci uwierzył jak mało komu. :sweat_smile:

Powinieneś wierzyć jak mało komu, no bo komu byś wierzył, jak nie mi?
:stuck_out_tongue_winking_eye:

Stanął bym na rozstaju dróg z podkową w garści i czterolistną koniczyną w butonierce, i uwierzył bym pierwszemu rudemu kominiarzowi przbranemu za zakonnicę, który stłukł lustro przechodząc pod drabiną po rozsypanej soli. :joy:

Ale ten kominiarz, to nie byłby już mało kto, bo pełno takich kominiarzy zakonniczych na każdym zakręcie.
Tylko ja jestem wiarygodna jak mało kto.

A propos rozsypanej soli:
Nasyp trochę soli pod swoim progiem (najlepiej pod wycieraczką) i ciesz się mieszkaniem bez źle życzących Ci gości, których sól zniechęci do przekraczania Twego progu :joy:

No jasne! To nie może się nie udać!! :grin:

Od razu wiedziałam, że mi uwierzysz! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Od razu?
A dlaczego nie od dwazu, lub od trzyzu? :thinking:

Bo muszę być zawsze na pierwszym a nie na drugim lub trzecim miejscu! :roll_eyes:

Tylko tak Ci się wydaje. Takie coś działa tylko jeden raz. Potem na pierwszym miejscu jesteś już drugi, trzeci … enty raz. :crazy_face:

Aż się zdziwiłam, ale … masz rację!
:wink: :thinking: