A powiedzcie mi proszę, jakie macie rozpusty w życiu

To śpij :slight_smile: Nie możesz zasnąć albo budzisz się po 3h? :frowning:

Rozpusty :thinking:

Roz pusty, roz pełny.

.jeśli chodzi o żołądek.

:crazy_face:

Pusty w zapusty? :stuck_out_tongue_winking_eye:

mi siadł mózg i nawet nic wymyślić nie umiem. Może to demencja :thinking:

Sremencja. W Twoim wieku za wcześnie na to. A tak temu swojemu mózgowi dowalasz, że nie dziwię się, że Ci “w podzięce” robi psikusy :smiley:

Nastąpiło, znaczy się, siadnięcie mózga?
Znam te objawy, znam z autopsji… :rofl:

Bo ci co żyją z zasiłków to są mądrzejsi. Nie zmęczą się i nie mają wyrzutów, że im mózg siedzi od zawsze.

No weeeeźcie… Siada to tyłek, a nie mózg! :stuck_out_tongue_winking_eye: :joy:

Marazm. Klimaks. Zglęzłość. Jak poszłam na dwór to nie zaplanowałam, że za 2godz zapowiadaja zimno i zmarzłam. Płaty mi siadły.

A nie pies Irasiad?

Hehe… On przede wszystkim! :upside_down_face:

Za mało ruchu, który wspiera neurogenezę.

Za mało masz? To sześć pompek poproszę. Teraz. Już. :joy:

Przed snem jest. Jestem usprawiedliwiona.:slight_smile:

A ząbki umyte?

Moje już w szklance… :rofl: :joy: :stuck_out_tongue_winking_eye:

Czyjej?

Nie czyjej tylko z czym te zęby. Z okiem. :stuck_out_tongue_winking_eye:

O Ty rozpustniku! :wink:

Mi się podoba cała figura Sabalenki, nie wiem czy można to zaliczyć do rozpusty, hihi.
Może rozpustą jest to, że należy to wątku wschodniego. :astonished: