Gdy szukacie pracy i po rekrutacji okazuje się, że Was nie wybrali co myślicie?

Dawno nie szukalam, ale myślę wtedy że los ma dla mnie inne wyzwania

No dokładnie. W punkt.

„Nie wiecie co straciliście” tak sobie powtarzałam bo kilku razach kiedy mnie odrzucono. W tym momencie to praca szuka mnie nie ja pracy.

Wiem, bo za moją córką telefony się urywają.

Tę agencję zyebała przez telefon i nie odnowiła umowy, bo ją na 72 euro oszukali. Oddali, a jakże, że niby nie doliczyli i chcieli przedłużyć, ale ona już jest w następnej i ma robotę.

Ty nawet nie wiesz ile za kurs po wejściu kwarantanny proponowała firma dla której pracowałem. Do Włoch.

Pracy na zachodzie jest w bród.

Wiem. W Polsce też.

Póki Polska jest w UE.

A ty kiedy się do mnie wybierasz? w W czwartek jadę na kamping ale to nadal nie wyklucza byś przyjechał.

Jeżeli już, to w sierpniu.

To pewnie będę znów nad jeziorem. Ale spanie dla ciebie się znajdzie.

Jeśli nie przeszkadza ci kamping?

Jej prawo ,szczególnie ze niekiedy te umowy są śmieciowe . Ja akurat w niemieckiej firmie ale i tak śmieciowe z tym ,ze normalne/pełne składki odprowadzają . W polskiej to mnie wyciupciali lepiej niż damę lekich obyczajów w wiadomym przybytku .

Moja Ola jest pyskata, zresztą niedługo ją poznasz. Cudzego nie weźmie, ale swojego nie da.
Pogadacie w temacie. Z tym, że ona dopiero trzy razy była.

A myślałam, że mam manię wielkości myśląc tak. Znaczy -dobrze myślę :wink:

Mania wielkości nie ma tutaj nic do rzeczy , trzeba znać swoją wartość .

Znów się o mnie biją i na dużo CV ma odzew, tylko pewnie długo z tego nic nie wyniknie.

Nie bądź pesymistką trzeba myśleć pozytywnie i mieć dobre nastawienie.

Dziś dostałam taką “cenną” ofertę, że cieszyłam się, że pół litra lodów mi wystarczyło, żeby przeszedł mi wnerw. Ludzie nie mają sumienia i najgorsze, że oszczędności w pewnych sytuacjach prowokują nieszczęście. Żeby jeszcze nie było tych pieniędzy, ale są :confused:

Zostan fachowcem
Od szukania pracy