Racja! I dlatego nikt nie namówi mnie do zdobywania wiedzy geograficznej.
Nie!
Argument?
Nie, bo nie. Taki argument jest nie do podważenia!
No ale stary…Nie sprowadzajmy rozmowy na manowce.Przecież doskonale wiadomo chyba każdemu,że przeciętny Polak BOI SIĘ by spluwa nie stała się ulubioną zabawką widzianych z okna łysych mutantów i wszelkiej,ulicznej hołoty która po uprzednim naćpaniu się lub nachlaniu [lub razem wzięte] jest zdolna do wszystkiego i szuka okazji.
Nie sądzę by środowisko strzeleckie [co brzmi jak bractwo kurkowe] miało na to jakikolwiek wpływ.
U nas nigdy nie było Rudiego Giulianiego i bandyta zawsze był o krok lub dwa,przed tzw. wymiarem sprawiedliwości.
Możesz powiedzieć że i tak,bez względu na te rozważania,tak jest i zapewne będzie ale to obaw społeczeństwa raczej nie zmieni.
Przekonałeś mnie w innym fragmencie rozmowy ale watpliwości są i będą.A wraz z nimi,strach.A kiedy już coś się stanie,będzie za pózno.
Dla mnie wynika z tego jedno.Dofinansowanie,zwiększenie uprawnień dla policji.Za wszelką cenę.
Ale,jak znam życie,w społeczeństwie jest jak za komuny.Policja to"psy"i dopóki ktoś kogoś nie straci,nawet wiadro zimnej wody nie pomoże…
Nigdy nie wiadomo co sie w zyciu może przydać.
Nie musi to byc studiowanie danej dziedziny - zwlaszcza jak Cie nie intrresuje, ale warto wiedzieć co “w trawie piszczy”.
Pomijajac strzelectwo, bo tu mamy dwa podejscia - cywilizowane, kiedy jest to forma zabawy, hobby, przestrzeganie pewnfj etykiety (co nie znaczy, ze kszdy, jak dla mnie mysliwy to taka skrajna i nie do konca przeze mnie akceptowana forma tegoż) i uzywanie broni jako argumentu w cel zastraszenia lub eliinacji bez zadnych regul, a czasem dla przyjemnosci.
Jednostki psychopatyczne nawet jak im nie dasz przyslowiowego pistoletu, to inna metode znajdą.
W tym przypadku szkolenie i nauka w ogólnym rozrachunku może nauczyc, ze to nie zabawka.
A podchodzac do nauki w ogóle? Ile jest wypadkow spowodowanych brakiem wiedzy postawowej?
Ze w gory jak czerwony alert sie nie chodzi, widelcem we wlaczonym tosterze sie nie grzbie, cudzego psa sie nie głaszcze, a jak jest ograniczenie prędkości to sie nogę z gazu zdejmuje. A i dzieci na tasmie transportujacej walizki na lotnisku sie nie kładzie. Akurat to ostanie kilka lat temu stalo sie w Alicante. Niemowlak nie przeżył.
Po obejrzeniu Psy 3 mialabym watpliwisci. Nie tylko do tego jak szkoli sie u nas policje ( i sluzby pseudomundurowe typu ochroniarze czy straz miejska - ale to osobny trmat) , ale również talentu aktorskiego naszych rodzimych “gwiazdorow”
Przywrocenie autorytetu , a raczej przyzwyczajenie, ze policja jest od pomagania, nawet jak mandat wlepi ( poprzedzpny zaejestrowanym pouczeniem, bo takowe procedury sa, i jesli masz czysta kartoteke to czesto sie na tym konczy, to znaczy pouczeniu, nie nie w Polsxe…) a nie uzadzac lapanki bo limit trzeba wyrobic? To policjant zawsze będzie traktowany jako element wrogi. Ja juz nie mowie jak to bywa na szemranych bazarach, gdzie patrol idzie ślepy, gluchy i do dekoracji.
To wszystko prawda ale czy musimy wiecznie do tego wracać?No może musimy bo zmiany zachodzą za wolno.Policja wymaga przeszkolenia od podstaw.Wzorce,z angielskim na czele,są rozrzucone w połowie europejskich państw.
Niestety [może sięr mylę…] ale u nas wygląda to tak że jedyne co się robi to kręci coraz więcej seriali propagandowych,w stylu"Gliniarzy".
A od tego chory nie wyzdrowieje.
Właśnie o to mi chodzi, by dyskutować na podstawie faktów, nie impulsu myślowego na potrzeby chwili.
Chyba musimy…
ceterum censeo Carthaginem esse delendam Katon Starszy swoj cel osiągnął. Precdens jest.
Różnych takich co najbardziej gardłują o ten dostęp do broni. Przykro mi, że poczułeś się dotknięty moim wpisem. Nie było to moim zamiarem.
Absolutnie nie poczułem się dotknięty.
Po prostu najzwyczajniej ubodło mnie to do żywego …
Żartuję oczywiście. Ziemia kręcić się dalej, więc i to przeżyjemy.
Sie nie śmiej sie ze mnie sie, bo sie obrażę sie.
Nie wierzę nie, bo obrażają się tylko te lokaje te i te pokojówki te.
Bronia …
Derringer Unicorn - w sam raz na komary.
No to akurat dla mnie, chociaż… nawet komara nie mogę zabić. Odganiam, machając ręką.
Na studiach wykładowca opowiadał nam o jego znajomym, który badając dzikie ostępy Puszczy Białowieskiej nie zabijał komarów, by nawet w tak małym stopniu nie wpływać na równowagę tamtego ekosystemu. Widzę, że masz podobnie …
Nie o ekosystem mi chodzi… Trudno mi kogokolwiek lub cokolwiek krzywdzić fizycznie. Jakoś nie umiem
Okonek, gdzie taką można kupić? Fajniutka jest ta broniusia